sobota, 5 marca 2011

Jak tanio samemu wspomagać leczenie się ziołami i roślinami.

Dla kogo jest Newsletter "Zdrowa Rodzina - Indywidualny Program Ochrony Zdrowia"?

Adresowany jest przede wszystkim do tych osób, które chcą:
§       poznać naturalne sposoby radzenia sobie z różnymi dolegliwościami
§       zabezpieczyć się na przyszłość przed negatywnymi skutkami zażywania,  zwłaszcza w nadmiernych
ilościach (lekomania!) syntetycznych medykamentów.
§       uniknąć wysokich kosztów związanych z leczeniem i zakupem leków syntetycznych

Z pewnością jednak każdemu te rady się przydadzą. Każdy przecież w każdej chwili może na coś
zachorować i wtedy warto wiedzieć jak można samemu radzić sobie prostymi sposobami.
Na pewno też każdy chciałby jak najdłużej cieszyć się jak najlepszą kondycją i zdrowiem.


Jaki jest cel Newslettera "Zdrowa Rodzina"?

Po pierwsze: przekazanie wiedzy na temat tego jak radzić sobie z najczęściej występującymi dolegliwościami
(schorzeniami) prostymi sposobami, które są właściwie w zasięgu ręki.
W bardzo wielu przypadkach bowiem skutecznymi lekami mogą okazać się łatwo dostępne i tanie
warzywa, owoce lub zioła (np. cebula, czosnek, papryka, fasola, pomidor, ananas, chrzan, marchew,
czarna  porzeczka, czarna borówka,  śliwka, cytryna, jabłko, rumianek, mięta, liść laurowy, babka i wiele innych).

Po drugie: przekazanie wiedzy jak w racjonalny sposób stosować w swoim menu te rośliny aby uniknąć w
przyszłości różnych schorzeń i cieszyć się długo dobrą kondycją i zdrowiem.

Po trzecie: zachęcenie do prowadzenia zdrowego stylu życia, zdrowego odżywiania się, stosowania metod medycyny naturalnej (alternatywnej).

Po czwarte: zachęcenie do stosowania skutecznych metod diagnostycznych oraz opartych na nich naturalnych sposobów kuracji i profilaktyki.

Newsletter "Zdrowa Rodzina"? nie jest oczywiście cudownym panaceum na wszelkie choroby i dolegliwości ale powinien jego uczestnikowi uświadomić w jak bardzo wielu przypadkach można samemu sobie poradzić jeśli chodzi o własne zdrowie a także jak bardzo od nas samych zależy nasza kondycja.

Powinien też stanowić impuls i zachętę do tego aby osoba, która na niego się zapisała wpisując się na
listę mailingową  chciała korzystać również z innych cennych informacji , które będzie otrzymywać pocztą
elektroniczną .Wykorzystanie bowiem tych informacji pozwoli na osiągnięcie celu, który jak można przypuszczać stawia sobie przed sobą każdy: pogodne i długie życie w zdrowiu.


Nie ma bowiem nic cenniejszego niż zdrowie. Docenić to potrafi każdy kto cierpi (cierpiał) na jakieś dokuczliwe choroby bądź dolegliwości. Dopadają nas one jednak zwykle nie w latach młodości kiedy jesteśmy w ogromnej większości pełni energii, temperamentu i optymizmu.

I trudno nawet dziwić się 20-latkowi że nie wyobraża sobie siebie jako 80- 70- czy nawet 50-letniego staruszka. Schorowanego, powolnego, niedołężnego,  niedosłyszącego, niedowidzącego, z wyraźną sklerozą. Ale niewydolność, brak sprawności i energii, zmęczenie może pojawić się
znacznie wcześniej w stosunkowo młodym wieku.

Tylko że zwykle młody człowiek nie ma ochoty o swoje zdrowie martwić się na zapas.
Z jego perspektywy czas, który dzieli go do osiągnięcia podeszłego czy nawet dojrzałego wieku jest na tyle odległy że wydaje się niemal wiecznością!
No więc skoro tak (myśli sobie) to po co przejmować się tym co nastąpi za wieki?
Przecież teraz, w czasach młodości trzeba się bawić i używać życia nawet jeśli trochę (niezauważalnie) swojemu zdrowiu się szkodzi.

Rozrywkowy styl życia, korzystanie z różnych atrakcji, relaks, wypoczynek nie jest niczym nagannym bądź nienormalnym. Wręcz przeciwnie. Należy jak najwięcej korzystać z życia, cieszyć się życiem.

Chodzi jednak o to aby:
- bawić się na całego nie narzekając na żadne dolegliwości,
- mieć kondycję taką, która pozwala na rozrywki dające wiele radości,emocji i adrenaliny,
- móc korzystać z przyjemności życia jak najdłużej, nie tylko w dzieciństwie i  młodości
- nie tracić pieniędzy na leczenie, leki i lekarzy (lepiej przeznaczyć je na rozrywki)

Czy to jest trudne?

Oczywiście że nie! Trzeba tylko wiedzieć jak żyć, jakich przestrzegać zasad, jak sobie samemu w prosty sposób radzić kiedy nam coś dolega, jakie mieć przyzwyczajenia.

Jeśli więc chcesz wiedzieć jak to robić - dobrze trafiłe(a)ś zapisując się na Newsletter "Zdrowa Rodzina - Indywidualny Program Ochrony Zdrowia"!!!.

piątek, 4 marca 2011

Nanosrebro w medycynie

W czasie niezwykle szybkiego rozwoju nowoczesnych nauk, brak zainteresowania się farmacji srebrem daje się wyjaśnić jedynie zastarzałym i zgorzkniałym konserwatyzmem.

Przeglądając starsze podręczniki farmacji zauważamy jednak, że w przeszłości rozpuszczalne w wodzie
sole srebra, zwłaszcza jego azotan zwany lapisem oraz mleczan zwany lantanem, stosowano przez całe
dziesiątki lat jako silne i skuteczne środki dezynfekcyjne. Przypomnijmy, że jeszcze w początku lat
osiemdziesiątych XX wieku w szpitalach Europy i Ameryki, oczy noworodków przemywano 1 % roztworem
azotanu srebra w wodzie (sol.Argentum Nitricum). Praktyki te jednak ustały w związku z wykryciem
nekrotycznego działania azotanu srebra na żywą tkankę nabłonkową oka. Jeszcze jednak współcześnie,
wielu starszych chirurgów dezynfekuje rany pooperacyjne (i inne) z użyciem jonowych preparatów srebra.

Współcześnie, metaliczne, niejonowe srebro nanocząsteczkowe, pozwala na pełne przewartościowanie
dawnych pojęć jakie ukształtowało minione doświadczenie medyczne. Wymienimy kilka z czynników,
które powodują, iż współcześnie srebro nanocząsteczkowe powinno zająć poczesne miejsce w farmacji i medycynie.:

Metaliczne srebro nanocząsteczkowe w odróżnieniu od srebra w postaci jonowej, nie wywołuje nekrozy tkanki żywej pacjenta.

Na powierzchniach biologicznie aktywnych człowieka i zwierząt, takie srebro nie jest redukowane do
form nierozpuszczalnych, nierozpuszczalnych więc biologicznie nieaktywnych. Przykładowo więc,
metaliczne srebro koloidalne (zakroplone do oka, lub wprost na ranę), nie reaguje chemicznie z solami
zawartymi w organicznych płynach tkankowych takich jak: krew, płyny komórkowe, czy też z sekrecjami
takimi jak krew, łzy, pot, mocz, płyny żołądkowe, płyny i śluzy przewodowe, etc. Stosowane dawniej
w farmacji: azotan, octan, benzoesan, czy też laktan srebra zmieniają się na powierzchni, czy wewnątrz
ciała ludzkiego, niekorzystnie przechodząc w nierozpuszczalne chlorki srebrowe. W takich więc reakcjach
chemicznych, dawne jonowe środki srebrowe ulegają neutralizacji, tracąc przy tym całą pierwotną moc odkażającą.

Przeciwnie jednak temu, srebro nanocząsteczkowe zachowuje swoje niezwykłe własności bakteriobójcze
po zmieszaniu z łzami, moczem, osoczem krwi czy też innymi płynami organicznymi. Opisany tutaj mechanizm,
wyjaśnia niezwykłą skuteczność odkażającą, jaką zgodnie z naszym doświadczeniem posiada koloidalne,
niejonowe, metaliczne srebro nanocząsteczkowe.

Stwierdzono niebywałą skuteczność takiego srebra w zwalczaniu Helicobakter pylori, pojawiającego się
w przewodzie pokarmowym człowieka. W tym przypadku, wymieniona bakteria jest odpowiedzialna za
powstawanie przewodowej choroby wrzodowej. W zwalczaniu helicobakter pylori, niejonowe, metaliczne
srebro koloidalne, otrzymywane według naszej niechemicznej technologii, jest skuteczniejsze od
wszystkich istniejacych na rynku preparatów oraz klasycznych antybiotyków organicznych.
Działa ono tym skuteczniej, iż nie wywołuje powikłań, zatruć, reakcji ubocznych, ani uodpornienia się bakterii.

Metaliczne srebro nanocząsteczkowe, nie ulega kumulowaniu w ciele człowieka, w konsekwencji czego,
nie może wystąpić tutaj zatrucie zwane potocznie srebrzycą. Stosowane do niedawna w medycynie
srebro jonowe podawano zawsze w ogromnym stężeniu wynoszącym typowo od 0,1 do 1,0 % wagowego preparatu w wodzie. Tak wielkie stężenie wynikało z tego, iż niemal cały stosowany tutaj azotan srebrowy,
podlegał dezaktywacji już przy pierwszym kontakcie z przesyconym sodem i potasem nabłonkiem pacjenta,
czy też w kontakcie z łzami oka. Tego nie rozumiano dawniej, zaś stan ten w medycynie trwa do dzis.

Metaliczne NanoSrebro - nanocząsteczkowe jest skutecznym, długo działającym specyfikiem bakteriobójczym  przy stężeniu wynoszącym zaledwie 0,1 do 1,0 ppm Ag. Oznacza to, że taka właśnie nowoczesna postać srebra atomowego działa bakteriobójczo i osłonowo lepiej i skuteczniej już przy stężeniach 10000 razy niższych od dawniej stosowanych preparatów. Przykładowo, w 0,01 grama jednoprocentowego azotanu srebra, ilość srebra wynosi 0,0043 grama. W produkowanym przez nas koloidzie nanocząsteczkowym o stężeniu 1 ppm Ag, ilość srebra wynosi 0,000001 grama, a więc 4300 razy mniej. To istotnie imponujące porównanie świadczy iż srebrowe preparaty nanocząsteczkowe posiadają niekwestionowaną przewagę nad jonowymi. Nanocząsteczkowe srebro metaliczne, wytwarzane w postaci klastrów, zawiera typowo od 100 do 1000 atomów metalu. Przy tak małych wymiarach, powierzchnia czynna naszych preparatów wynosi od kilkudziesięciu do kilkuset metrów kwadratowych na jeden gram metalu.Typowo srebro jonowe podlega niekorzystnemu rozkładowi pod działaniem światła. Zjawisko to nazywamy efektem fotograficznym. Srebro jonowe redukowane przez światło do czystego metalu, plami powierzchnie naskórka, bielizny osobistej czy szpitalnej, mebli, aparatury itp. Dla zabezpieczenia przed pośpiesznym rozkładem fotochemicznym, srebro jonowe przechowuje się w butelkach z ciemnego szkła. NanoSrebro nie plami, gdyż występując w oryginalnej postaci metalicznej nie ulega ono rozkładowi.

Podobną cechę posiadają inne  preparaty nanocząsteczkowe takie jak koloidy złota, miedzi, platyny, irydu, rodu, palladu oraz ich stopów.

czwartek, 3 marca 2011

Powrót do ziół .

Po latach fascynacji farmaceutykami coraz chętniej powracamy do ziół. 

Leki na bazie roślin, mniej obciążają organizm, a w wielu chorobach nie ustępują lekom syntetycznym w skuteczności leczenia. Ziołami można leczyć choroby przewlekłe , np. zaburzenia krążenia na tle nerwicowym, choroby reumatyczne i wiele innych poważnych chorób. Chociaż w takich przypadkach lecząc się ziołami nigdy nie możemy zapominać o konwencjonalnej medycynie – zawsze należy postępować z zaleceniami lekarza.  

Na pytanie, dlaczego nie wszyscy korzystają z ziół, a niektórzy nawet im nie wierzą – odpowiedź jest prosta – nie mają wiedzy o ich skuteczności.

Rośnie lista dowodów skuteczności ziół. Coraz bardziej ceni się odpowiednio dobrane mieszanki. Preparat składający się z kilku roślin zawiera nie jedną, czy dwie substancje lecznicze, jak przeciętny farmaceutyk, ale bogaty zestaw leczący kilka schorzeń jednocześnie. Co więcej współczesne zielarstwo dowodzi, że siła lecznicza ziół wzajemnie się wzmacnia, dając efekt łączny większy, niż każda roślina zastosowana oddzielnie, czyli tzw. efekt synergii. Efekt ten w uproszczeniu można opisać - 2+2 = 5. Że jest to równanie prawdziwe wie każdy, kto dzięki odpowiedniej kompozycji ziół pozbył się kilku dolegliwości – bólu głowy, gardła, chrypy, kaszlu, nerwobóli, bezsenności. Każdą z tych dolegliwości lecząc oddzielnie musiałby kurować się znacznie dłużej i to z poczuciem większego dyskomfortu.

Na opakowaniach preparatów ziołowych, (które zaleca się czytać dokładnie), jak też w encyklopediach i książkach o ziołach – możemy znaleźć tajemnicze nazwy składników: flawonoidy, triterpenty, fitosterole, antocjany, sterole, fenolokwasy, garbniki. Domyślamy się, że są to te składniki, dzięki którym rośliny wywierają na organizm człowieka efekt leczniczy. I tak jest w istocie.

Współczesna nauka bada te składniki i coraz dokładniej dokumentuje ich skuteczność w konkretnych chorobach.

Przyjrzyjmy się najważniejszym z tych substancji na przykładzie kilku ziół – lawendy, melisy i mięty pieprzowej wchodzących w skład wielu popularnych preparatów przeciwinfekcyjnych, uspakajających, a jednoczesnie poprawiajacych przemianę materii.

Melisa - zawiera, terpeny, fenolokwasy, garbniki.
Kwiat lawendy zawiera: terpenty (olejek lawendowy), fitosterole , antocjany, garbniki.
Mięta pieprzowa zawiera: terpeny (mentol), fitosterole, flawonoidy, fenolokwasy, garbniki.

Pachnące intensywnie terpeny - to cenne leczniczo roślinne związki (ciekłe lub stałe), o których obecności informuje aromatyczny zapach lotnych olejków eterycznych.

Terpeny to substancje, które mają wielorakie zastosowanie lecznicze. W melisie działają kojąco i uspakajająco. Te same substancje w olejku miętowym - tzw. mentol - działają wykrztuśnie i odkażająco na oskrzela; niszczą bakterie chorobotwórcze flory jelitowej i drożdżaki. Podane doustnie działają żółciopędnie i odkażająco na drogi żółciowe. Terpeny z kwiatu lawendy mają własności tonujące, łagodzące stres i nerwobóle. Ponadto działają aseptyczne i żółciopędne.

Nie wszyscy wiedzą, że w roślinach są specyficzne hormony – fitosterole.


Są obecne w kwiecie lawendy i w mięcie pieprzowej (jak i w wielu innych roślinach). Te roślinne hormony mogą imitować ludzkie i wspomagać aktywność hormonalną i przemianę materii - dostarczając nam dodatkowej energii i zdrowia. Są to bowiem niezwykle uniwersalne substancje – służą zarówno roślinom, jak też zwierzętom – od owadów po ssaki.

Flawonoidy- w tym m.in. cenne leczniczo antocjany – są nadzwyczaj rozpowszechnionymi składnikami roślin kwiatowych.

Znamy je również, pod hasłem antyoksydantów. Antyoksydanty, jak wiadomo unieczynniają wolne rodniki powodujące bolesne stany zapalne w wielu chorobach. Uważa się, że wolne rodniki mają wpływ na powstawanie nowotworów. (Do antyoksydantów należą również witaminy A, C i E.). Antocjany ponadto wydatnie poprawiają mikrokrążenie krwi (np. w gałce ocznej) oraz chronią tętnice przed miażdżycą.
Fenolokwasy mają działanie odkażające i przeciwzapalne
Przykładem jest popularny kwas salicylowy.

Wysoce cenione przez zielarzy są garbniki, które gromadzą się głównie w korze i korzeniach. (np. kora cynamonowa, goździki).

Chronią rośliny przed drobnoustrojami i pasożytami, stad mają silne własności bakteriobójcze i przeciwwirusowe. Pobudzają też system odpornościowy do samoobrony przed chorobami. Niektóre garbniki mają działanie aspirynopodobne (cynamon, goździki, kora wierzby) i ograniczają wytwarzanie hormonów tkankowych podtrzymujących stan zapalny. Działają też ściagająco i przeciwzapalnie. Dzięki temu, wraz z fenolokwasami są pomocne w łagodzeniu bólów stawowych i mięśniowych, jak też w utrzymaniu higieny jamy ustnej, czy w łagodzeniu ukąszeń komarów.

Jeśli jeszcze kogoś zadziwia liczba efektów leczniczych jednego wieloskładnikowego preparatu ziołowego, to powinien sobie uświadomić, że jest to produkt niezwykłej fabryki leków, jaką jest przyroda. A natura zwykła swe specyfiki opracowywać na każdą ewentualność, gdyż od jej talentu przetrwania zależy od wieków nasze zdrowie. I długo jeszcze będzie zależeć. 

www.martadymek.suportio.pl

wtorek, 1 marca 2011

Opryszczka - stosowanie suplementów.

Opryszczka może trapić nas wciągu całego roku, zarówno latem jak i zimą.

Opryszczkę wywołuje wirus Herpes simplex. Wielu z nas jest jego nosicielami. Wirus po wniknięciu do organizmu usadawia się w zwojach nerwowych, gdzie przez dłuższy czas może pozostawać uśpiony. Uaktywnia się w stanach obniżonej odporności (choroby, stresy, przebywanie na słońcu lub zimnie, kobiety często w trakcie miesiączki). Wędruje wtedy wzdłuż zakończeń nerwowych i powoduje ich podrażnienie.
Najpierw odczuwa się swędzenie a później ból. Następnie w tych miejscach powstają pęcherzyki wypełnione płynem. Gdy pękną, tworzą się strupki. Przeważnie trwa to około 7-10 dni. Jeśli już masz w sobie wirusa opryszczki Herpes simplex, najlepiej wzmacniać swoją odporność przyjmując profilaktycznie każdego dnia witaminę C- plus ok 3x 1 tabl i 1-2 razy dziennie kapsułkę żelową Garlic Caps na czczo przed jedzeniem popijając obficie wodą.

Jeśli już dopadła Cię opryszczka i odczuwasz pieczenie, swędzenie (objaw powstania opryszczki) natychmiast zażyj Mega Dawki (MEGA ZESTAW) witaminy C-500 lub C-plus(warunek naturalnej, a nie syntetycznej), Garlic Caps i Virago wówczas opryszczka szybciej się wygoi i nie będzie tak duża, warunek w tym czasie zrezygnuj z opalania , słońce powoduje nasilenie objawów opryszczki. Możesz w tym czasie brać dodatkowo po 1 kapsułce AC Zymes, który oprócz tego że jest niezastąpiony w sprawach zatruć pokarmowych wzmacnia odporność nie dopuszczając do zasiedlenia się bakterii chorobotwórczych.

Jeśli masz częste opryszczki warto pomyśleć o wzmacnianiu odporności przyjmując Virago Immunaid wymiennie z liofilizowanym sokiem Noni lub Ocean 21 oraz  witaminę C-500 i Garlic Caps.

Tylko silny układ odpornościowy zabezpieczy Cię przed ciągłymi zmianami na skórze, które z pewnością nie są przyjemne dla oka i własnego samopoczucia.

Zapraszamy do sklepu internetowego:
www.ambasadazdrowia.mycali.biz

Profesor Majewska o szczepionkach cz 1/2

Witamina C - potężny środek zapobiegawczy i leczniczy!

Im bardziej chory wydaje się Twój organizm, tym więcej powinien zażywać witaminy C, nawet do 20 gramów dziennie jak zaleca dr Robert Cathcart.

Dziś wiemy, iż sztuczny kwas askorbinowy jest chemicznym związkiem prawoskrętnym i zakwasza organizm. Jako syntetyk, może powodować kamienie w nerkach lub inne problemy zdrowotne. Zatem przyjmowanie większych dawek syntetycznej wit. C (ta która jest w aptece) posiada skutki uboczne. Co zatem robić?

Do celów leczniczych w większych ilościach służy wyłącznie naturalna wit. C, będąca wolna od skutków ubocznych.

Wyobraź sobie, że jej wzór chemiczny jest taki sam jak kwasu askorbinowego, ale różni się od syntetycznej wit.C zasadniczo - jest zbudowana lewoskrętnie tak jak wszystko co żywe i naturalne.

Doskonale się wchłania do komórki spełniając swoją rolę obronną jako silny
antyoksydant i nie zakwasza organizmu - jest bez żadnych skutków ubocznych!!!

Dr Pauling udowodnił, że witamina C jest niezbędna dla prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy (pochłaniania drobnoustrojów chorobotwórczych przez białe krwinki). Ocenił, iż człowiek potrzebuje
1,5-4 gram wit. C dziennie, a w stanach infekcji ponad 6 gram. Dr Pauling sam dziennie przyjmował  3-12 gram wit. C twierdząc, iż taka ilość może wydłużyć Twoje życie o 12-18 lat.

Naturalna witamina C nie występuje nigdy samodzielnie tak jak jej chemiczny odpowiednik. Naturalnej witaminie C zawsze towarzyszy w przyrodzie  kompleks bioflawonoidów, które zwiększają jej wchłanianie do
komórek i wykorzystanie przez organizm. W ten sposób działanie naturalne witaminy C jest wielokrotnie spotęgowane - zachodzi synergizm pomiędzy bioflawonoidami a samą witaminą. Do produktów zawierających naturalną wit.C w CaliVita należą C Plus, Lion Kids C oraz o przedłużonym działaniu
do 18 godzin  C-500 i ulubiona przez klubowiczów C-1000.

Dr Frederik Kenner, fascynat działania witaminy C,  dla swoich słuchaczy i kolegom po fachu stworzył następujące hasło:

"Zastanawiając się nad właściwą diagnozą przepisz tymczasem witaminę C".

Zapraszamy do sklepu internetowego:
www.ambasadazdrowia.mycali.biz

Oceń stan swojego zdrowia - odporność