wtorek, 25 lipca 2017

Czy powstanie SuperTabletka?

Znalezione obrazy dla zapytania Czy powstanie SuperTabletka?

Wielkie koncerny farmaceutyczne na razie nie zainteresowały się jej produkcją. Obawiają się, że tańsza kuracja chorób serca niekorzystnie wpłynie na ich wyniki sprzedaży.


Miliony ludzi po przejściu zawału musi wciąż mieć się na baczności. Aby zachować zdrowie, codziennie zażywają określoną dawkę aspiryny, lek przeciwcholesterolowy, inny przeciw nadciśnieniu, a czasami jeszcze dodatkowy specyfik zmniejszający krzepliwość krwi. Często zdarza się, że pod koniec dnia pacjenci przyjmują nawet cztery lub pięć pastylek, niektóre przed jedzeniem, inne po jedzeniu, a jeszcze inne tuż przed pójściem spać. Jest to bardzo kłopotliwe. Efekt: o ile w pierwszych dniach po zawale wszyscy pacjenci stosują się ściśle do zaleceń lekarza, o tyle już sześć miesięcy później robi to jedynie połowa z nich.

Kolejny problem to koszt kuracji. Większość leków jest zbyt droga dla pacjentów z biedniejszych krajów, a właśnie tam najszybciej rośnie liczba zachorowań na choroby sercowo-naczyniowe. Natomiast w krajach rozwiniętych, takich jak Hiszpania, chorzy mają co prawda dostęp do odpowiednich lekarstw, ale ich wysoka cena jest dużym obciążeniem dla budżetu publicznej służby zdrowia.

Czy może zatem powstać "supertabletka dla serca"?


Hiszpański Ośrodek Badań Chorób Sercowo-naczyniowych (CNIC) w Madrycie dąży do opracowania jednej pigułki zawierającej trzy różne leki stosowane w profilaktyce owych schorzeń.
Taką tabletkę wystarczyłoby przyjmować raz dziennie.

Skład takiej supertabletki wydaje się być nieskomplikowany. Wszystko jednak wskazuje na to, że nie
mógłby on powstać z prostej przyczyny - "zbyt małych kosztów leczenia". Trochę dziwnie to brzmi. Jednak taka jest prawda - mogłoby się okazać, że pacjenci mniej wydają na leki, to zaś zmniejszyłoby dochody firm farmaceutycznych.

"Kompleksowa pigułka będzie zawierać aspirynę, statynę oraz inhibitory ACE, czyli trzy leki stosowane u większości pacjentów z grupy ryzyka (gdy w ich rodzinach występowały choroby sercowo-naczyniowe) - mówi kierujący badaniami Valentí Fuster, przewodniczący doradczego komitetu naukowego przy CNIC. - Uważamy, że w przypadku tak złożonego problemu, jakim jest zapobieganie ponownym zawałom, proste rozwiązania są najlepsze. Doświadczenie wskazuje, że w wielu przypadkach skomplikowane kuracje wcale się nie sprawdzają".Początkowo specyfik ten będzie przepisywany pacjentom z angina pectoris lub po zawale. Większość tych chorych już
teraz przyjmuje wszystkie trzy leki wchodzące w skład kompleksowej pigułki, tyle że osobno. Poza tym zażywają oni betablokery obniżające ciśnienie tętnicze. Ponieważ dawka betablokerów jest różna u różnych osób, "uważamy, że lepiej jeśli będą one zażywać pigułkę i betablokery osobno" twierdzi Ginés Sanz, kierownik oddziału badawczego CNIC.

Pomysł opracowania kompleksowej pigułki zapobiegającej chorobom sercowo-naczyniowym pojawił się po raz pierwszy w 2003 roku. Jego autorami byli Nicholas Wald i Malcolm Law z Uniwersytetu Londyńskiego. 

W następnym roku Światowa Organizacja Zdrowia opracowała dokument zatytułowany "Priority Medicines in Europe and the World" (ang. Najważniejsze leki dla Europy i świata), w którym potwierdzała konieczność opracowania takiego specyfiku.



wtorek, 18 lipca 2017

Przyjmowanie leków – zbrodnia na wątrobie?

Znalezione obrazy dla zapytania Przyjmowanie leków – zbrodnia na wątrobie?

Prawdopodobnie nikogo nie trzeba przekonywać, jak wielki postęp medycyny dokonał się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. 

Niepodważalny jest też dobroczynny wpływ setek tysięcy opracowanych już formuł leków. Niestety, nie można zapomnieć o licznych działaniach niepożądanych, jakie wywołują leki stosowane w większości chorób. Do dość częstych, a przy tym bardzo poważnych powikłań, należy polekowe uszkodzenie wątroby. Problem ten jest jednak często bagatelizowany – paradoksalnie, także przez lekarzy przepisujących preparaty o szkodliwym działaniu. Tymczasem statystyki podają, że aż połowa przypadków ostrej niewydolności wątroby to wynik działania niepożądanego różnych leków.
Być może nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że ich wątrobę mogą uszkodzić leki używane bardzo często – czasem wręcz nadużywane - i które mają opinię leków bezpiecznych. Czy kiedy w kiosku bądź w sklepie spożywczym kupujemy tabletkę przeciwbólową, czy stosowaną przy przeziębieniu zawierającą paracetamol (najczęściej stosowany lek przeciwbólowy dostępny bez recepty), to czy na pewno zdajemy sobie sprawę z jej potencjalnie uszkadzającego wpływu na wątrobę? Właśnie ta popularność leku jest jego największym zagrożeniem. Często nie zwracamy uwagi na ostrzeżenia w ulotce dodawanej do leku, aby nie stosować go zbyt długo, czy w zbyt dużej dawce (a jest to sytuacja najczęściej grożąca powikłaniami wątrobowymi). Nie należy więc przekraczać dobowej dawki 4 gramów ani stosować leku dłużej, niż 5 dni bez konsultacji z lekarzem. Oprócz preparatów paracetamolu, wątrobę mogą uszkadzać też inne leki o działaniu przeciwbólowym i przeciwgorączkowym.

Niewiele rzadziej korzystamy z antybiotyków – tu szczególnie wyraźnie widać zjawisko nadużywania. Tymczasem szkodzić wątrobie mogą antybiotyki stosowane na tak banalne przypadłości jak zapalenie gardła, migdałków i zatok, czy nawet trądzik. Groźne działania niepożądane wykazują też leki podawane w przypadku chorób wieku dziecięcego – krztusiec czy błonica, zwana niegdyś krupem lub dyfterytem. Szczególną uwagę należy zwrócić na leki przeciwgrzybiczne, stosowane na przykład w zakażeniach układu moczowego, oddechowego, jamy ustnej. Także gruźlicę leczy się substancjami o nieobojętnym wpływie na działanie wątroby, szczególnie jeśli stosujemy lek w zbyt dużej dawce lub gdy jest on przeterminowany.

Istnieją sytuacje, gdy musimy podjąć trudną decyzję: leczyć pacjenta licząc się z ryzykiem nieodwracalnego uszkodzenia wątroby czy zaprzestać podawania leku, pozbawiając pacjenta możliwości wyleczenia. Takie wybory są codziennością dla lekarzy, którzy decydują się na przepisanie interferonu - leku zmieniającego działanie układu odpornościowego organizmu. Stosuje się go w takich chorobach jak białaczki czy chorobach wirusowych – przewlekłym zapaleniu wątroby typu B i C, półpaścu. W niektórych przypadkach ma on dużą skuteczność, ale częstość uszkadzania wątroby – nawet u 10-15% pacjentów - każe za każdym razem zastanowić się nad celowością terapii.

Ryzyko powikłań związanych z wątrobą wkalkulowane jest też w przyjmowanie większości dostępnych chemioterapeutyków stosowanych w zwalczaniu różnych nowotworów. W tym jednak przypadku terapia „chemią” jest często jedyną szansą pacjenta na wyzdrowienie, więc godzi się on z ryzykiem nieodwracalnego nawet uszkodzenia wątroby.

Czy medycyna zna sposoby, aby zniwelować toksyczne działanie leków na wątrobę? Opinie lekarzy nie są jednoznaczne. Istnieją preparaty osłaniające wątrobę przed toksycznym wpływem innych leków dostępne bez recepty, jednak ich skuteczność budzi kontrowersje. Zawierają one przeważnie kompleks witamin (szczególnie bogate są w wit. B) oraz niezbędne fosfolipidy. Obecnie przeważa opinia, iż mogą one zahamować lub spowolnić proces niszczenia komórek czynnościowych wątroby, jednak dokonany już proces należy uznać za nieodwracalny. Mimo to, są one powszechnie zalecane we wszelkich chorobach wątroby. Gdy nastąpi uszkodzenie wątroby (w przypadku braku objawów klinicznych można to stwierdzić na podstawie wzrostu wartości tzw. enzymów wątrobowych – czułych wskaźników czynności wątroby) należy – jeśli to możliwe - jak najszybciej odstawić lek lub spróbować zastąpić go innym, mniej szkodliwym. Należy wtedy stosować dietę o zmniejszonej ilości białka, szczególnie zwierzęcego. Także spożycie alkoholu jest w takiej sytuacji niedopuszczalne. Jeśli proces zniszczenia już zaszedł, musimy podać leki, które zniwelują zmiany, które zachodzą w całym organizmie. Podaje się wtedy leki korygujące nadciśnienie pochodzenia wątrobowego, uzupełnia niedobór białek krwi, preparaty poprawiające krzepliwość krwi (zastępujące naturalne czynniki krzepnięcia wytwarzane w nieuszkodzonej wątrobie) oraz - ewentualnie – usuwa nagromadzone we krwi i nie przekształcone w wątrobie toksyczne metabolity.

Mając na uwadze poważny i stosunkowo częsty problem polekowych uszkodzeń wątroby, medycyna skupi się zapewne na wytwarzaniu preparatów coraz mniej toksycznych. 

Na razie jednak pozostaje nam tylko z rozwagą i umiarem stosować wszystkie leki, bo późniejsze naprawianie wyrządzonych przez nie szkód w wątrobie może być znacznie trudniejsze.


poniedziałek, 17 lipca 2017

Jedz pokarmy bogate w naturalne witamin

Znalezione obrazy dla zapytania Jedz pokarmy bogate w naturalne witaminy

Witamina A, C, E oraz selen, wiemy to już ponad wszelką wątpliwość, chronią komórki naszego organizmu przed wolnymi rodnikami – poinformowała Academy of Aesthetic and Anti-Aging Medicine.


Wymienione witaminy neutralizują wolne rodniki, które w linii prostej prowadzą do uszkodzeń komórek a nawet całkowitej ich destrukcji. W licznych badaniach podkreśla się znaczenie witaminy A w zwiększaniu odporności. Wskazuje się na jej właściwości stymulujące odporność zależną od limfocytów Th2 (limfocyty pomocnicze typu 2), niezastąpione i niezbędne w zwalczaniu zakażeń bakteryjnych i pasożytniczych. Dodatkowo także wykazano, iż witamina A ma silne właściwości stymulujące uwalnianie hormonu wzrostu.

Witamina C podwyższa poziom HDL cholesterolu, czyli dobrego cholesterolu. W badaniu przeprowadzonym na University of Kalifornia – Los Angeles School of Heath, mężczyźni, którzy codziennie zażywali witaminę C, obarczeni byli o 45% niższym ryzykiem zawału serca niż mężczyźni, którzy spożywali niskie dawki witaminy C, niższe niż zalecane. Stwierdzono także, iż witamina C obniża ryzyko udaru mózgu i chroni przed zmętnieniem soczewki oka, czyli początkowym stadium zaćmy.

Natomiast badanie Alpha Tocopherol-Beta Carotene Study, obejmujące ponad 29 tys. mężczyzn wykazało, że stosując suplementację witaminą E można uzyskać o 32% niższe ryzyko zachorowania na raka prostaty. W innym badaniu wykazano, że spożywanie wysokich dawek witaminy E w diecie może obniżyć ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera, nawet o 70%.

Warto o tym pamiętać, zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim, kiedy nasza dieta ma szansę stać się bardziej naturalna, prostsza, bogatsza w wyżej opisane witaminy i oczywiście zdrowsza. 

Naukowcy i dietetycy stawiają ponad wszystko naturalne źródła witamin i mikroelementów.


sobota, 15 lipca 2017

Naglące poszukiwania nowych antybiotyków

Znalezione obrazy dla zapytania Naglące poszukiwania nowych antybiotyków

Na łamach The Lancet ukazał się treściwy komentarz redakcyjny nawiązujący do publikacji z The Lancet Infectious Diseases  poświęcony poszukiwaniu nowych antybiotyków. 

Redakcja The Lancet podkreśla w nim, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała narastającą oporność na antybiotyki za jedno z największych zagrożeń zdrowotnych początku XXI wieku.

Z danych statystycznych wynika, że w krajach Unii Europejskiej z powodu zakażeń bakteriami opornymi na wiele leków ginie co roku około 25 tysięcy osób. W USA co roku oporne na metycylinę szczepy Staphylococcus aureuszakażają ponad 94 000 ludzi, zabijając niemal 19 000 – to więcej niż łącznie HIV/AIDS, choroba Parkinsona, rozedma płuc i zabójstwa.

Tymczasem, jak odnotowano w raporcie Infectious Diseases Society of America (IDSA), noszącym znamienny tytuł “Bad Bugs, No Drugs: No ESCAPE!” od 2006 roku w USA zarejestrowano zaledwie jedną substancję czynną o działaniu przeciwbakteryjnym - doripenem. 

W Unii Europejskiej z 15 badanych substancji czynnych zaledwie 5 dotarło do trzeciej fazy badań klinicznych. W listopadzie 2009 roku na szczycie w Waszyngtonie Prezydent USA i reprezentant Unii Europejskiej szwedzki premier zawarli transatlantyckie porozumienie mające na celu opracowanie nowych leków przeciwbakteryjnych. Nie podano żadnych szczegółów odnośnie finansowania badań oraz planu współpracy ośrodków akademickich i firm farmaceutycznych. 

Nie ma natomiast wątpliwości, że globalna strategia postępowania jest nam wszystkim niezbędna.


wtorek, 11 lipca 2017

DROGA KU PRZYSZŁOŚCI

Znalezione obrazy dla zapytania leczenie naturalne raka


Minęły już sporo czasu od momentu, kiedy prezydent Nixon wypowiedział wojnę rakowi. 

Od tamtego momentu wydano już biliony dolarów na konwencjonalne leczenie raka, a rezultat tego jest taki, że więcej osób niż kiedykolwiek przedtem umiera na raka. Chociaż wykonano wiele badań, których celem było ustalenie wartości różnych składników odżywczych w odniesieniu do różnych rodzajów raka, z tych  bilionów dolarów nie przydzielono ani grosza na przeprowadzenie prób z holistycznymi terapiami raka. Naturalni terapeuci musieli stawiać czoło stuletniemu okresowi oskarżeń i wielu z nich zawleczono na salę sądową, w rezultacie czego skończyli w więzieniu. 
Czy nie byłoby bardziej naukowe bezstronne ocenienie metod leczenia raka stosowanych przez naturalnych terapeutów zamiast wsadzanie ich do więzienia? Większość amerykańskich klinik alternatywnych musiała przenieść się do Meksyku.

Holistyczne podejście do leczenia raka obejmuje doskonałke odżywianie, zioła, elektromedycynę oraz medycynę wibracyjną lub energetyczną, uzdrawianie emocjonalne, a także terapię umysłową. Jedyne znane badania, które są bliskie podejściu holistycznemu, dotyczą terapii Gersona i były przeprowadzone w celu oceny pięcioletniego okresu przeżywalności 153 pacjentów cierpiących na czerniaka. Wykazały one, że 100 procent pacjentów z fazą I i II poddanych terapii Gersona przeżyło, podczas gdy tylko 79 procent poddanych terapii konwencjonalnej. W odniesieniu do przypadków w III fazie raka (z przerzutami w bliskim regionie) liczby te przedstawiały się odpowiednio: 70 procent i 41 procent, zaś z faza IV (przerzuty w rejonach odległych) - 39 procent przy stosowaniu terapii Gersona i 6 procent w przypadku terapii konwencjonalnej. 

Wielu naturalnych terapeutów raka twierdzi, że w ponad 90 procentach przypadków udało się im odnieść sukces w zahamowaniu rozwoju raka, a nawet cofnięciu się go, ale tylko wtedy, gdy pacjenci nie byli wcześniej poddani terapii konwencjonalnej. 

Według nich najbardziej dewastującymi metodami są chemioterapia i radioterapia. 



czwartek, 6 lipca 2017

NAUKOWE PODSTAWY AKCEPTACJI LEKÓW

Znalezione obrazy dla zapytania NAUKOWE PODSTAWY AKCEPTACJI LEKÓW

Warto  poznać zasady akceptacji leków stosowanych w leczeniu raka. 

Większość z nich pochodzi z USA. W przeszłości firma wytwarzająca lek musiała dostarczyć dwie duże losowe próby z pozytywnymi wynikami, aby uzyskać akceptacje Urzędu ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration: w skrócie FDA), który zajmuje się dopuszczaniem leków. Słowo “pozytywny” oznacza w tym przypadku skutek w postaci określonego tempa zmniejszenia się guza, które utrzymuje się przez co najmniej jeden miesiąc. Nie było wymogu wykazania, że lek przedłużał okres przeżycia, nie wymagano również przedłożenia wyników nieudanych prób tego leku.

Te “ostre naukowe” kryteria jeszcze bardziej złagodzono w czasie prezydentury Clintona, dzięki czemu producenci leków mogli uzyskać aprobatę FDA, nawet gdy duża losowa próba wypadła niekorzystnie. W doniosłym oświadczeniu dotyczącym akceptacji leków, rzecznik FDA podkreślił, że jakiekolwiek opóźnienie akceptacji niekoniecznie oznacza czyjąś śmierć, ponieważ “żadna z tych zaawansowanych kuracji form raka nie leczy ludzi”. Przypuszczalnie sprawa ma się jeszcze gorzej niż w przypadku nieefektywnej terapii. Grupa liczących się badaczy dokonała przeglądu całości opublikowanych materiałów statystycznych dotyczących medycznych skutków terapii i wykazała, że system medyczny jest obecnie główną przyczyna zgonów i okaleczeń w USA. Zgonów związanych z zawałami serca w roku 2001 było 699697, z rakiem - 553251, natomiast z medycznymi interwencjami - 783936! Właściwy tytuł tych badań powinien brzmieć: “Śmierć zadana przez medycynę”.

Ktoś mógłby zastanawiać się, dlaczego władze resortu zdrowia udają, że nie widzą tych masowych zgonów, w większości spowodowanych lekami, i koncentrują swoje wysiłki na ograniczaniu dostępu do dodatków do żywności i naturalnych leków. Objawem tego rodzaju oficjalnego nastawienia są niedawne działania wymierzone w Pan Pharmaceuticals, w następstwie których rząd australijski zmusił największego producenta naturalnych leków do ogłoszenia bankructwa, rzekomo z powodu tego, że jego produkty mogłyby wywołać choroby, a nawet doprowadzić do zgonów.  Główną przyczyną tego wypaczonego oficjalnego stanowiska jest to, że wydziały zdrowia i władze nadzorcze są zdominowane przez lekarzy, którzy zostali wyszkoleni (częściowo za pieniądze koncernów farmaceutycznych), aby wierzyć, że leki farmaceutyczne są zbawienne a naturalne szkodliwe. Mimo iż większość zachodnich społeczeństw woli leki naturalne, niemal wszystkie partie polityczne promują uzależnienie od leków farmaceutycznych. Tak więc pierwszym krokiem zmierzającym do zmiany tego opresyjnego klimatu politycznego jest konieczność utworzenia partii politycznej promującej metody naturalnych terapii a nie uzależnienie od leków.

W artykule redakcyjnym “British Medical Journalu”, którego autorem jest Richard Smith, można znaleźć wskazówkę wyjaśniającą przyczynę tych alarmujących statystyk zawartych w “Śmierci zadanej przez medycynę”: “Jak dotąd jedynie 15 procent medycznych interwencji ma wsparcie w solidnej wiedzy naukowej” i “jest tak dlatego, że tylko l procent artykułów pojawiających się w medycznych periodykach ma naukowe uzasadnienie, a częściowo z powodu , że wielu terapii nigdy nie próbowano nawet oceniać” Dobrym przykładem nienaukowej natury badań medycznych jest fiasko zastępczej terapii hormonalnej (Hormone Replacement Therapy; w skrócie HRT). Kilkadziesiąt lat temu była ona przedstawiana jako wynikająca z “rygorystycznych badań” medycznych oraz bezpieczna i efektywna, ponieważ w przeciwnym wypadku nie zostałaby zaaprobowana. Kurację tę zalecano jako zapobiegająca zawałom serca i rakowi. Przeprowadzone obecnie badania dowodzą, że HRT jest niebezpieczna i zwiększa ryzyko zachorowania właśnie na zawal serca i raka.

Co zawiodło? Czemu nie wykryto tego wcześniej? To oczywiste, pierwotne badania były prowadzone pod kątem uzyskania maksymalnych zysków, podczas gdy obecnie badacze nie mają już w nich żadnego udziału. 

Niestety, takie podejście dominuje obecnie w większości badań medycznych.




sobota, 1 lipca 2017

Zrozumienie krążenia krwi w organizmie.

Znalezione obrazy dla zapytania Zrozumienie krążenia krwi w organizmie.

Kluczem są tlen i krew. 

Twój układ krążenia składa się z tętnic i żył. W dużym krwioobiegu tętnice dostarczają krew o wysokiej zawartości tlenu do organów, podczas gdy żyły odprowadzają krew o niskiej zawartości tlenu w kierunku serca. Następnie krew znowu powraca do organizmu poprzez tętnice. Jest to cykl zamknięty. W środku tego cyklu znajduje się serce - dociera do niego krew o niskiej zawartości tlenu, tam następuje natlenienie i krew o większym natlenieniu wędruje z powrotem do organizmu.

Jednakże z biegiem czasu tętnice i żyły zaczynają pracować coraz mniej prawidłowo w rezultacie powodując spowolnienie przepływu krwi. Zdrowa cyrkulacja krwi jest istotna dla zdrowia całego organizmu. Im efektywniej płynie Twoja krew, tym lepsze masz samopoczucie.

Czym jest tlenek azotu i jak działa?


Nasz układ krążenia wykorzystuje tlenek azotu do kontroli przepływu krwi w całym organizmie. Tlenek azotu może uelastyczniać i rozszerzać naczynia krwionośne, zapewniając w ten sposób lepsze krążenie, a w połączeniu ze zdrową dietą i ćwiczeniami może również wspierać prawidłowe ciśnienie.

Jak mogę zwiększyć produkcję tlenku azotu w organizmie?


Produkcja tlenku azotu jest niska w nocy, a dodatkowo zmniejsza się także z wiekiem. Uzupełniaj więc swoją dietę składnikami niezbędnymi do produkcji tlenku azotu. Dostarczaj organizmowi odpowiednią ilość L-Argininy i L-Cytruliny. L-Arginina naturalnie występuje w większości owoców i warzyw. 

Tak więc zjadaj pięć do siedmiu porcji owoców i warzyw dziennie, by mieć pewność, że otrzymujesz swoje dzienne zapotrzebowanie na te składniki. 


Oceń stan swojego zdrowia - odporność